1

Wakacje szybko mijają. Już tylko niecały tydzień. Od września jestem bez pracy, bo moje dziecko idzie do przedszkola. Na razie postanowiłam nic nie szukać, tylko pozałatwiać swoje sprawy zdrowotne i itp. Zamierzam iść na operację oczu, którą odkładałam od lat, bo ciągle było coś ważniejszego. W przyszłym tygodniu mam zamiar odwiedzić okulistę i niech się wypowie i mi doradzi, co dalej. Z moim odchudzaniem też jestem na bakier. Za dużo sobie pozwoliłam i skutki są bardzo widoczne. Przekroczyłam magiczną setkę. Nie zamierzam brnąć w tym kierunku dalej. Dlatego od września zaczynam od początku.


4

W tym roku spędziłam 3 tygodnie na Mazurach. Bardzo się cieszyłam na ten wyjazd. Pojechaliśmy w okolice Powałczyna do miejscowości Piasutno Kolonia, 20km od Szczytna. Wyjazd miał swoje plusy i minusy. Zacznę od minusów. To totalna dziura. Do najbliższego sklepu w Piasutnie 5km. Do jeziora 500m przez las pełen krwiopijców i kleszczy. Domek wyglądał zupełnie inaczej niż w internecie. Każdy pokój osobno. Łazienka i kuchnia na zewnątrz. W nocy był problem z dotarciem w ciemnościach do łazienki. Poza tym musiałam dopłacić 40zł za prąd, a o tym nie było mowy na początku. Jedno łóżko było wygodne. W rezultacie dzieci spały na materacach z huśtawki ogrodowej. A teraz plusy. Pogoda nie była taka zła. W okolicy piękne lasy i jeziora. Pełno grzybów. Mieliśmy do dyspozycji ogród z huśtawką ogrodową, gdzie mogliśmy opalać się, grilować. Dużo leżałam na huśtawce i czytałam. Dzieci miały z kim się bawić i się nie nudziły. Pani gospodyni gotowała smaczne obiady. Ogólnie więcej plusów. Ale w przyszłym roku wybiorę trochę większą miejscowość, bo bez samochodu trudno być w takim miejscu.


1

Do jutra leżę w szpitalu. Dziś przeszłam zabieg usunięcia polipa z macicy. Właściwie tych polipów było dużo więcej, co okazało się podczas operacji. Teraz mają zostać poddane badaniu histopatologicznemu. Lekarz wieczorem na obchodzie powiedział, że trzeba się liczyć z możliwością drugiej operacji usunięcia macicy, o ile badania źle wyjdą. Strasznie się tym zdenerwowałam. Z nerwów i z głodu, bo jadłam dziś tylko szpitalną kolację, kupiłam sobie baton Mars i wodę mineralną z automatu. Myślałam, że ten zabieg jest rutynowy i szybko zapomnę o całej sprawie, a to badanie histopatologiczne to tylko formalność. Z tego wszystkiego nie mogę zasnąć, bo po pierwsze jestem sama w pokoju, po drugie miałam wyjść po południu i nie mam nic do czytania i zapomniałam słuchawek do radia w telefonie, po trzecie jestem głodna, a po czwarte mam słaby zasięg i nie mogę przeglądać internetu. Poza tym jestem wyspana, bo spałam w dzień. I to by było na tyle dziś.


0

Moja 3 dniowa dieta oczyszczająca skończyła się drugiego dnia około południa. Nie wytrzymałam i musialam zjeść coś treściwego. Za bardzo burczało mi w żołądku i myślałam tylko o jedzeniu. Poza tym źle podeszłam do tego logistycznie. Powinnam wcześniej mieć w domu wszystkie potrzebne produkty, a nie szukać ich na ostatnią chwilę w sklepie. Efektem jest przytycie. Wróciłam więc do mojej sprawdzonej diety i już sama na własną rękę nie kombinuję. Dziś mam na obiad krem brokułowy. Zupka jest pożywna i można jej zjeść ile się chce. Jutro rano robię badania do operacji. Poszłam dziś, ale okazało się, że aby zbadać grupę krwi, trzeba być na czczo. Nie wiedziałam tego. Poza tym nie wiem czemu za każdym razem muszę sprawdzać grupę krwi, skoro od zawsze wychodzi mi taka sama 0 Rh+. Nawet mam to udokumentowane ( przy rodzeniu dzieci). Dziś niestety pracuję ponad 12 godzin. Za oknem piękna pogoda, a ja muszę z Mateuszkiem siedzieć w domu, bo jest przeziębiony. Kończę już bo się obudził.


0

DIETA OCZYSZCZAJĄCA SOKOWA. Wiem, że mam już ustawioną dietę i sama bez konsultacji z dietetykiem nie powinnam kombinować, ale chcę się przez 3 dni oczyścić z toksyn. Poczytałam to i owo na stronie Superlinia.pl i znalazłam prostą dietę oczyszczającą, która trwa 3 dni. Oparta jest na piciu soków i wody mineralnej niegazowanej i herbatek zielonej, czerwonej, owocowych i ziołowych (melisa, rumianek). Wskazane soki to niesłodzone soki, najlepiej robione samemu- wielowarzywny, pomidorowy, buraków, kiszonej kapusty, selera jabłkowy, pomarańczowy i grejfrutowy. Mam wyciskarkę do cytrusów, która stoi od lat w szafie. Czas ją wyjąć. To samo z sokowirówką. Niedawno kupiłam parowar, ale jeszcze nie był użyciu. Po tej diecie oczyszczającej przerzucę się na potrawy gotowane na parze. Tę dietę zaczęłam dziś rano od 2 szklanek soku pomidorowego. Poszłam na łatwiznę i kupiłam w kartoniku, ale za to bez cukru i konserwantów. Po południu sama coś zrobię z pomocą starej, ale mało używanej sokowirówki. Może mix buraka, selera i kiszonej kapusty… Wczoraj byłam w szpitalu w Piasecznie i zapisałam się na operację. Termin mam 7 czerwca. Do tego czasu muszę zrobić badania ( morfologię, ob, grupę krwi, czas krzepnięcia krwi itp.). A potem się zobaczy. Trzeba być dobrej myśli.