Dziś napiszę o tym, jaką poniosłam klęskę jako matka, jeśli chodzi o odżywianie własnych dzieci. Ideały miałam szczytne. Miały jeść dużo owoców i warzyw, a nie znać smaku słodyczy. A jest odwrotnie. Bardzo długo karmiłam dzieci piersią. Juliana 5 lat, a Zuzię 3 lata. Tak było mi wygodnie. Karmiłam całą ciążę, bo między dziećmi jest [...]
Czytaj dalej...Okazuje się, że poświęcenie czasu na naukę z dzieckiem przed sprawdzianami opłaciło się. Julek dostał sześć 5. Jedna z angielskiego, z którym ma największe problemy i była dziś niezapowiedziana kartkówka z tego, co wczoraj z oporami próbowałam go nauczyć. Mój syn to minimalista. Na pytanie Co dziś zadane? Odpowiada, że nic lub mało. A potem [...]
Czytaj dalej...Wczoraj byłam na zebraniu u Zuzi. Oceny są ok. Nadal nie wiadomo, kto będzie miał zastępstwo, jak ich pani urodzi. Czasu mało, bo to już 9 miesiąc. Po powrocie do domu musiałam jeszcze sprawdzić 15 zadań z matematyki u syna i przepytać go z przyrody i religii, bo dziś ma aż 3 klasówki. Nawet nie [...]
Czytaj dalej...W weekend można było zrobić w moim mieście badania cytologiczne, mamograficzne i gęstości kości. Przyjechala kempingowa przyczepa. Zadzwoniła do mnie o 16 w sobotę koleżanka, że można takie badania wykonać i żebym skorzystała, bo nie ma kolejki. Wsiadlam na rower i pojechałam, jak najszybciej, bo badania trwały tylko do 17. Udało mi się zrobić cytologię [...]
Czytaj dalej...Mam już w rękach nowy numer Super Linii. Na razie przejrzałam go pobieżnie, bo nie miałam czasu, by zagłębić się w lekturze, ale w pierwszej kolejności przeczytałam str. 16 Bo w ruchu jest moc. Tam jest nagrodzona praca konkursowa Liki. Jeszcze raz Ci gratuluję sukcesu! U mnie w domu szpital. Julek od poniedziałku ma zapalenie [...]
Czytaj dalej...