0

Mam już w rękach nowy numer Super Linii. Na razie przejrzałam go pobieżnie, bo nie miałam czasu, by zagłębić się w lekturze, ale w pierwszej kolejności przeczytałam str. 16 Bo w ruchu jest moc. Tam jest nagrodzona praca konkursowa Liki. Jeszcze raz Ci gratuluję sukcesu!

U mnie w domu szpital. Julek od poniedziałku ma zapalenie ucha, a Zuzia od wczoraj wieczorem kaszle i ma katar. Muszę z nią dziś iść do lekarza ( o ile się dostanę). Oboje siedzą w domu, a ja w pracy jeszcze 1,5 godziny. Dobrze, że przynajmniej ja jestem zdrowa.

Dziś na śniadanie zjadłam moje musli, ale z tego wszystkiego zapomniałam o owocu rano.

Na drugi posiłek zjadłam kanapkę z chleba razowego z ziarnami, posmarowaną jogurtem, plastrem polędwicy z indyka i na to 7 plastrów ogórka i 4 pomidora.

Potem o 13 2 łyżki kuskusu z 2 pulpecikami z indyka i to przegryzłam pozostalą częścią ogórka.

Na 4 i 5 posiłek też zjem pulpety, ale z kaszą jęczmienną i może tym razem zrobię surówkę z marchewki i pora. Do jej pory udalo mi się wypić 2, 5 l. wody.

Wczoraj zrobiłam ciasto Krówkę dla domowników. Sama nic nie zjadłam, choć kusił mnie zapach. Mam nadzieję, że zjedzą je szybko, by nie przysparzać mi tortury. Zrobilam też dziś 200 brzuszków.


Zostaw komentarz