W weekend można było zrobić w moim mieście badania cytologiczne, mamograficzne i gęstości kości. Przyjechala kempingowa przyczepa. Zadzwoniła do mnie o 16 w sobotę koleżanka, że można takie badania wykonać i żebym skorzystała, bo nie ma kolejki. Wsiadlam na rower i pojechałam, jak najszybciej, bo badania trwały tylko do 17. Udało mi się zrobić cytologię i mamografię. Trzeciego badania nie zrobiłam, bo siadl im prąd. Wyniki za 3-4 tygodnie.Akcja nie byla w ogóle rozreklamowana w moim mieście. Była tylko informacja na tablicy w jednej z przychodni.
Weekend spędzilam na nadrabianiu zaległości szkolnych u mojego syna. Przez 2 dni przerobiliśmy 5 dni nauki. Dziś już poszedł do szkoły, choć ma jeszcze 2 dni antybiotyku, bo w środę są 2 klasówki. W niedzielę mialam też spotkanie w sprawie komunii Zuzi.
Pojechalam też na rowerową wycieczkę, która skończyła się dla mnie 10 km powrotem na pieszo, bo przebiło się koło. Dobrze, że choć pogoda dopisała. Ogólnie nie miałam czasu się nudzić.
25 October, 20:47
Aniu! Bardzo się cieszę, że zrobiłaś mammografię i cytologię. Ja też swoją pierwszą mammografię robiłam w mammobusie i uważam, że to dość łatwy i wygodny sposób na sprawdzenie, czy wszystko jest ok. Wierzę, że wszystko będzie dobrze!
Przygoda z rowerem na pewno nie była miła, ale za to dodatkowa porcja ruchu gwarantowana. Mi się kiedyś zdarzyła podobna przygoda, ale na szczęście wysiadł mi rower w miejscowości położonej 20 km od domu, z która mamy połączenie kolejowe. No i miałam przy sobie pieniądze na bilet, a na pociąg nie musiałam długo czekać, wiec wszystko się ułożyło pomyślnie. Za to takie przygodny na długo pozostają w pamięci.
Napisz jak Ci idzie stosowanie tej diety w praktyce.