Nadal choruję i biorę antybiotyk. Na poprawę nastroju upiekłam pierwszy raz w życiu chleb. Przepis mam od koleżanki, u której spróbowałam tego specjału. SKŁADNIKI: 5 jajek, 1 kostka twarogu 0% tłuszczu, 1 duża łyżka soli, 1 łyżka proszku do pieczenia, 1/2 opakowania drożdży rozpuścić w 1/2 szklanki ciepłej wody, 10 łyżek otręb pszennych, 25 łyżek otręb owsianych, 1 łyżka słodkiej papryki, pestki dyni, słonecznika, można też dodać trochę siemia lnianego, 1 łyżkę curry. SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA: Odzielić żółtka od białek. Z białek ubić pianę. Żółtka i twaróg utrzeć mikserem, dodać proszek do pieczenia, sól, dosypać otręby, słodką paprykę i ewentuaknie inne dodatki – miksować. Dodać drożdże i białka- zmiksować. Na koniec dodać pestki słonecznika, dyni. Wlać do małej brytfanki obłożonej papierem do pieczenia. Piec 40 minut w piekarniku w temperaturze 40¤C. Życzę smacznego! Oto zdjęcie tego chlebka.

1 December, 17:17
Aniu! Chlebek wygląda smakowicie, a taki cieplutki byłby super. Od razu mam ochotę go spróbować, ale nie bardzo mam ochotę piec :-) Gdybyś mieszkała bliżej już bym się wprosiła :-))))). Pozdrawiam cieplutko i kuruj się dziewczyno, bo już jakoś strasznie długo Cię trzyma to przeziębienie. Wracaj do zdrowia!
1 December, 21:44
hmmm wygląda smakowicie!!! Może skorzystam…? :)
2 December, 12:03
taki chlebek można po wystygnięciu pokroić i zamrozić. A potem jeść przez cały tydzień.