Za oknem prawie wiosna. Już dość mam tej zimy. Marzą mi się dalekie spacery z psem do lasu i na łąkę. Ten mój pies wczoraj narozrabiał. Poszarpal i zjadł mój jadłospis i zalecenia dotyczące diety. Ale to się da wydrukować jeszcze raz. Zjadł częściowo też najnowszy nr Super Linii. I teraz będę musiała szukać go w kiosku. Syn mnie też dobił, gdy oglądałam jego zeszyt do polskiego, a tam zamiast notatki nt wyrażenia przyimkowego było wolne miejsce, tylko na marginesie było napisane: Julian nic nie napisał, bo nie miał czasu i mu się nie chciało. Nie napisał tego nauczyciel, tylko mój 10 letni syn. I zamiast iść na basen, spędziłam popołudnie na pożyczanie zeszytu i nadzorowanie przepisywania 2 stron notatki. Oczywiście wg Julka nic się nie stało, a ja jestem zbyt wymagająca. Podobne sytuacje zdarzają się częściej. Julek pisze skrótami, których później nie można rozczytać i strasznie bazgrze. Tłumaczę mu, że zeszyt świadczy o kulturze właściciela, ale do niego nic nie dociera. Matka pogada sobie i trzeba to przeczekać… Jednak doczekałyśmy się z Zuzią kwiatków na Dzień Kobiet. Dostałyśmy wieczorem tulipany. Bardzo lubię te kwiaty, bo zamykają się wieczorem, a w ciągu dnia pokazują czarne oczko w środku. Staram się stosować do zaleconej diety. Zapisuję wszystko, co zjem. Za tydzień kontrola wagi.
10 March, 13:14
Witaj Aniu
Bardzo często czytam Twoje wpisy i wytrwale kibicuję Twojej walce , choć teraz i mi przyjdzie się zmagać z prawie 18-sto kilogramowym balastem. Od 3-ech miesięcy jestem szczęśliwą mamą Mikołajka i dopiero teraz powoli wybudzam się z macieżyńskiego błogostanu.Zapraszam na stronkę http://graja.net/zzza/mikolaj.html Pozdrawiam Ciebie i wszystkich wokoło Ciebie. Gdańsk
23 March, 09:26
A jakiego masz pieska? A to łobuziak! Mój jak wracam do domu to tak się cieszy, że łapie z radości moje rękawiczki… kiedyś je gryzł, teraz tylko chwilę podrzuca z radości i zostawia :)
Łąka, las… to jest to! Na szczęście robi się coraz cieplej i będzie coraz więcej okazji do wystawiania nosa na dwór ;-)
I jak dieta?
23 March, 16:38
Fifi- moja suczka ma 1,5 roku i jest w 3/4 jamnikiem. Jest słodka, ale czasem jej odbija we wtorki, gdy zostaje sama na 7 godzin. Nudzi jej się. Dietę stosuję, zapisuję, co zjadłam, ale niewiele schudłam. Nie mogę zejść poniżej 95.